czwartek, 25 stycznia 2018

nieciem-lubie


"Nieciem-lubie" i koniec. I kropka. I dyskusji nie ma. Bo jak przekonasz kogoś, kto upartość i po mamie i po tacie i po siostrze i po bracie odziedziczył? Tak silnego obciążenia genetycznego nie oszukasz ;p 
I choćby głód w oczy spoglądał - nie zje obiadu, co kolor ma nie ten. I choćby miało umarznąć - nie założy kurtki, jak ma ochotę na płaszczyk. 
A lekcje bycia konsekwentną w swym uporze czerpie od najlepszych i tak jak oni (patrz - starszy brat), utwierdza nas w swoim postanowieniu krzycząc "naplawdeeeeeeee".

I choćby tysiąc blogerów przyszło na ratunek, ze swoimi złotymi radami jak wychować dzieci i choćby tysiąc książek przeczytał i tysiąc babć, teściowych i matek własnych wysłuchał - nie znajdziesz stuprocentowej skuteczności sposobu, na upór dziecka ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz